PODEJŚCIE, KTÓRE PRZETRWAŁO PANDEMIĘ, CZYLI NOWA TWARZ AGILE – Rosiek

PODEJŚCIE, KTÓRE PRZETRWAŁO PANDEMIĘ, CZYLI NOWA TWARZ AGILE

Jaki świat obnażyła pandemia? Jaką twarz ma dziś Agile? Co Agilem jest, a co zdecydowanie nie? Które założenia musieliśmy przez pandemię zweryfikować? Co z Agile sprawdza się dziś szczególnie? Dlaczego takiego Agile chcemy uczyć?

 

Świat pandemii

 

Wychodzimy z okresu pandemii? Wychodzimy na chwilę? Nie wiemy….

To, co wiemy, to fakt, że mamy świat BANI. Nie, nie do bani.  Już nie VUCA* (V – zmienność (ang. volatility), U – niepewność (ang. uncertainty), C – złożoność (ang. complexity), A – niejednoznaczność (ang. ambiguity)). Teraz mamy świat BANI, czyli

  • B – brittle (kruchy)
  • A – anxious (pełen lęku)
  • N – non-linear (nielinearny)
  • I – incomprehensible (niezrozumiały)*

 

 Podejście „sprawdzam”

 

Jeśli taki mamy świat, to na znaczeniu zyskuje podejście, które opiera się na doświadczeniu. Inaczej mówiąc: „sprawdzam, czy działa”. Tego, czego nauczył mnie biznes i pandemia, to pewna prawidłowość. A mianowicie taka, że nic nie jest prawidłowością. To, co mi się sprawdzało, z jakiś powodów nie sprawdza się teraz, a to, co się nie sprawdzało, z jakiś innych lub tych samych powodów teraz się sprawdza. Ot taka prawidłowość  Więc podejście „sprawdzam” to już nie tylko karciana zagrywka, ale nasza codzienność.

 

Nowa twarz Agile

 

W XX wieku William Edward Deming spopularyzował cykl PDCA (oparty na zasadzie ciągłego udoskonalania, o której z pewnością jeszcze napiszemy), ale dzięki pandemii świat nas niejako przyparł do muru lub położył na łopatki i docisnął kolanem, byśmy empiryzm przyswoili sobie w praktyce i stali się mistrzami. Dlatego też Agile mindset spopularyzowany od początku XXI wieku zyskuje teraz, po 20 latach, nową twarz. Już nie przykurzoną opadającą modą, ale przetartą z kurzu, co nadaje mu męstwa. 

Taką twarz ubłoconą, umazaną w boju, z zadrapaniami i ranami jeszcze nie zabliźnionymi uważamy za wiarygodną. No bo pomyśl, jak widzisz żołnierza na defiladzie takiego wymuskanego i pełnego gracji, z lśniącymi guzikami i butami na błysk, to wierzysz, że stoczył niejedną walkę? A gdy widzisz tego, który w podartym mundurze, z ranami, bliznami i dowodami trudu mówi „Wygraliśmy!” – to wzruszasz się i ufasz.

Tak też jest z podejściem Agile – zwinnym sposobem myślenia i działania, który wyrażają wartości określone w Agile Manifesto**. By te wartości realizować powstało mnóstwo metodyk, frameworków i metod zarządzania nie tylko projektami, które początkowo zyskały ogromną popularność, a potem weszły w fazę weryfikacji. Czyli znane nam już: „Sprawdzam”.

 

Prawdziwy Agile

 

Agile – dojrzały, wdrożony dobrze, ugruntowany w wartościach i postawach – przetrwał czas wyzwań, obnażył potrzebę zaufania i wyszydził nadmierne przegięcie w kierunku kontroli. Dał nam się oswoić z tym, co było nie do osiągnięcia latami, a nagle stało się możliwe w kilka zaledwie dni np. przejście w tryb pracy full remote. Dał nam szansę poznać, jak niewiarygodnie ważna jest prawda, bo się po prostu broniła sama. Dał nam też szansę wyrzucić wszystko, co nie działało. Zrobił czystki i wypełnił czas tym, co najważniejsze. To ta jasna strona mocy.

Ta czarna to nie jest już Agile, choć niestety często Agilem nazywana. To kontrola, brak zaufania, sprawdzanie wszystkich i wszędzie, zwalnianie ludzi w popłochu pod szyldem Agile transformacji, a potem daremna próba odzyskania zaufania, rozliczanie, utrzymywanie złudzeń, praca bez wytchnienia i walka o swoje silosowe interesy. Koncentracja na metodzie, zamiast na wszystkim, co daje dobry lub nie, grunt do jej wdrożenia – jak kultura organizacyjna, dojrzałość liderów, styl przywództwa, gotowość organizacji do uczenia się i zmiany – to nie jest Agile. 

 

Weryfikacje z pandemii

 

Pandemia dała nam szansę sprawdzić, czy nasze dawne przekonania to coś, w co warto wierzyć i utrzymywać nadal czy jednak zmienić. Pandemia dała nam szansę sprawdzić, gdzie pracujemy, dla kogo pracujemy, kto dla nas pracuje i jakie wartości rzeczywiście wyznaje, bez względu na to, jak je nazywa.

Kto z Was nie musiał sprawdzać, weryfikować, testować, próbować nowego, pytać, dowiadywać się, zbierać feedback i podważać status quo, niech pierwszy rzuci obelgą. Kto z Was nie zweryfikował choć jednej swojej zasady, wartości, opinii lub przekonania, ręka w górę!

 

Agile, który działa w pandemii

 

Ja chyba tryliard razy. Aż do znudzenia, aż do oswojenia, aż do polubienia  Więc jeśli pandemia przeczołgała Cię jak nas i uczyniła silniejszym, to high five. Możesz spojrzeć wstecz na swoje ubłocone, poszargane i wytrenowane Ja i sprawdzić, co działało w tym ciekawym czasie. Bo nam działało:

  1. Koncentracja na kliencie i jego ciągle i diametralnie zmieniających się potrzebach!
  2. Koncentracja na człowieku i słuchanie, słuchanie i jeszcze raz słuchanie.
  3. Dawanie, dzielenie się, wsparcie, pomoc – odmienianie przez wszystkie przypadki.
  4. Relacja i jej utrzymanie, szczególnie wtedy, gdy klient nie może z Tobą być tak materialnie, bo sam zmaga się z wyzwaniem utrzymania lub nagłego wzrostu biznesu w wyniku pandemii, ale nawet bardziej niż kiedyś potrzebuje wsparcie.
  5. Otwartość na to, co przynosi życie i na nowe, w każdym obszarze.
  6. Nieprzywiązywanie się do niczego – fizycznie i mentalnie
  7. Budowanie odporności – psychicznej i tej fizycznej, no bo w końcu pandemia.
  8. Trzymanie się razem jako zespół, nawet jeśli osobno.
  9. Zmiana, nie jako stała, ale jako bardziej stała niż nam się wydawało
  10. Last but not least – koncentracja na małych krokach i dostarczanie małych fragmentów WARTOŚCI.

 

Agile, którego uczymy

 

To jest dla mnie dojrzały Agile. Taki, który wychodzi z boju i mówi: Wygraliśmy choć ma świadomość, że przed nim jeszcze niejedno wyzwanie, niejeden trud. Dziś jednak czuje się silniejszy dzięki drodze, którą przeszedł. Ten Agile chcemy Ci pokazać, taki który przetrwał lata obfite i te chude, pandemię i bój.

Bo Agile przetrwał pandemię, ale tylko tam, gdzie była prawda. To jest dojrzałość.

Takiego sprawdzonego Agile możesz się nauczyć zaczynając z nami swoją drogę Agile. Po co? Aby Twój świat nie był do bani, byś sobie z tym światem BANI radził, zyskując odporność i zwinność.

 

Źródła

* https://stephangrabmeier.de/bani-versus-vuca/

** https://agilemanifesto.org/

 

 

ZASTANAWIASZ SIĘ, JAK ODNALEŹĆ SIĘ W ŚWIECIE BANI? Sięgnij po szkolenie

Leadership in BANI world.

 

Autor

JOANNA ROSIEK

Pierwszy w Polsce licencjonowany Trener Agile HR Community. Praktyk biznesu z bogatym międzynarodowym doświadczeniem HR. Pracuje z przywódcami i zespołami koncentrując się na Agile mindsecie i wykorzystaniu podejście Design Thinking. Od 20 lat buduje zespoły, a od 15 lat wdraża w firmach odważne, innowacyjne rozwiązania.

Zapisz się do newslettera

Wpisz swój adres email, a zobaczysz, że rozwiązania są na wyciągnięcie ręki. Wpisz swój adres email.

Czytaj także